Australian Open już tylko z Agnieszką Radwańską

Australian Open już tylko z Agnieszką Radwańską

Po pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego na kortach w Melbourne, dalszą walkę wśród singlistów toczyć już będzie tylko Agnieszka Radwańska. Jerzy Janowicz i Magda Linette nie sprostali bowiem rywalom i odpadli z turnieju.

Janowicz miał zdecydowanie najtrudniejsze zadanie, mierzył się z siódmą rakietą turnieju, Chorwatem Marinem Ciliciem. Wypadł w tym meczu bardzo przyzwoicie, mógł go nawet wygrać, ale prowadząc 2-0 stracił trzy sety z rzędu i ostatecznie pożegnał się z turniejem. Być może, gdyby trafił na nieco słabszego rywala, awansowałby do kolejnej rundy. Widać, że wraca do swojej optymalnej formy, dzięki której osiągnął niegdyś półfinał Wimbledonu.

O wiele łatwiejsze zadanie miała Magda Linette, szczęście w losowaniu jej sprzyjało i trafiła na zawodniczkę nierozstawioną, nie potrafiła jednak ugrać nawet seta. Porażka z Mandy Minellą 5:7, 4:6 zakończyła jej przygodę w turnieju już na pierwszej rundzie. Rozczarowująca postawa naszej drugiej obecnie rakiety, bez progresu w stosunku do poprzedniego roku.

Nasza największa gwiazda tenisa w pierwszej rundzie spotkała się z niewygodną i groźną Bułgarką Cwetaną Pironkową, która wyeliminowała ją w 1/8 finału zeszłorocznego Roland Garros. Tym razem także nie było łatwo, Radwańska musiała rozegrać trzy sety, żeby uporać się z rywalką. Być może po pierwszym, dość gładko wygranym secie, nastąpiło rozluźnienie i stąd porażka w kolejnym. Trzeba też przyznać, że Pironkowa to niezbyt dobra rywalka, jak na tę fazę turnieju. Summa summarum, nasza gwiazda przeszła do kolejnej rundy i z tego należy się cieszyć. Drabinka turniejowa jest dość korzystna, półfinał jak najbardziej realny.