Dominic Thiem zwycięzcą US Open

Dominic Thiem zwycięzcą US Open

To był wyjątkowy turniej US Open, rozgrywany podczas pandemii koronawirusa. Wiele gwiazd odmówiło uczestnictwa w turnieju, ze względu na epidemię, która w Stanach Zjednoczonych, a szczególnie w Nowym Jorku, jest bardzo dotkliwa.

Turniej odbył się bez udziału publiczności, na pustych kortach, co potęgowało wrażenie ekstremalnej sytuacji. Największy kort świata bez kibiców wygląda odstraszająco, transmisje i emocje nie były te same co zawsze. Największą sensacją turnieju była dyskwalifikacja Novaka Djokovicia za uderzenie sędziego piłką. Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji w świecie tenisowym, tym bardziej, że Novak zrobił to przypadkowo. Jednak zgodnie z regulaminem atak na sędziego jest równoznaczny z dyskwalifikacją i oddaniem meczu walkowerem, tak też się stało i główny faworyt imprezy musiał pożegnać się z nią w dość nieoczekiwany sposób. Otworzyło to drogę do końcowego triumfu tenisistom, którzy niczego wielkiego jeszcze nie wygrali. W finale znaleźli się zatem Dominic Thiem i Alexander Zverev. Dla Austriaka był to już czwarty finał, ale w końcu nie musiał stawać do walki z jednym z zawodników wielkiej trójki i tym razem podołał zadaniu. Po pięciosetowej zaciętej batalii, narzekając na skurcze mięśni, wygrał ze Zverevem w tie breaku. Być może gdyby piąty set był rozgrywany do przewagi dwóch gemów, Austriak by tego nie wytrzymał fizycznie. Stało się jednak inaczej i to on ma w końcu upragniony tytuł.