Nadal przegrywa w Madrycie, ale w Rzymie znów jest zwycięski

Nadal przegrywa w Madrycie, ale w Rzymie znów jest zwycięski

Wspaniała passa Nadala na kortach ziemnych została przerwana w półfinale turnieju w Madrycie. Mistrz mączki, który ustanowił w ćwierćfinale rekord 50 zwycięskich setów na jednej nawierzchni, przegrał z Dominikiem Thiemem 7:5, 6:3. Jednak w Rzymie znów nie było na niego mocnych, choć w finale zaciekły opór stawił mu Alexander Zverev i być może, gdyby nie deszcz, mecz zakończyłby się inaczej.

Nadal po gładkim wygraniu pierwszego seta, równie gładko przegrał drugą partię i w trzeciej, po stracie serwisu, zrobił się bardzo nerwowy. Nad kortem pojawiły się ciemne chmury i zaczął kropić deszcz, co wywołało poruszenie wśród publiczności i zirytowało hiszpańskiego tenisistę. Sędzia przerwał zawody, gdy deszcz na dobre się rozpadał, po kilkunastu minutach tenisiści wznowili grę, ale potrzebna była kolejna przerwa. To wyraźnie wytrąciło z rytmu meczowego młodego Niemca, a dało oddech Nadalowi, który zaczął grać agresywniej i skuteczniej. Ostatecznie wygrał 6-1, 1-6, 6-3 i odzyskał fotel lidera rankingu ATP. Był to ósmy triumf Nadala na Foro Italico.