Novak Djokovic po raz drugi wygrał French Open!

Novak Djokovic po raz drugi wygrał French Open!

Nie było czternastego triumfu Rafy Nadala i piątego z rzędu na kortach Rolanda Garrosa, po raz drugi w karierze wygrał Serb Novak Djokovic. Lider rankingu pokonał w pięciosetowym finale Stefanosa Tsitsipasa 6:7, 2:6, 6:3, 6:2, 6:4. Djokovic został w ten sposób trzecim w historii tenisistą, który wygrał każdy z turniejów wielkoszlemowych przynajmniej dwa razy.

Finał był wspaniałym widowiskiem, ale kluczowym meczem dla przebiegu turnieju był półfinał Djokovic-Nadal, w którym lepszy okazał się Serb. To dopiero druga porażka Nadala na paryskich kortach w karierze. Nole przerwał wspaniałą serię zwycięstw Hiszpana, który zmierzał po piąty tytuł z rzędu. Podobnie jak w finale, nic nie wskazywało na jego możliwy sukces, przegrał pierwszego seta, po czym wygrał kolejne trzy. Każdy z nich trwał około godziny i był prawdziwą batalią, z gemami granymi na przewagi, długimi na 10 minut. W finale Djokovic obudził się jeszcze później, po dwóch przegranych setach. Całkowicie zmienił sposób gry, zaczął bardzo agresywnie returnować, grać długie wymiany, na wymęczenie przeciwnika. Udało mu się, Grek w piątym secie wyraźnie opadł z sił i oddał mecz. Djokovic jeszcze raz udowodnił jakim jest fighterem, jak trudno go pokonać na dystansie do trzech wygranych setów. Młody Tsitsipas musi jeszcze poczekać na swoją kolej.

Kontrowersje w turnieju wzbudził Federer, który po trzech wygranych pojedynkach wycofał się z turnieju, aby chronić swoje kolano. Jedni uznali to za uzasadnione usprawiedliwienie, inni skrytykowali to podejście, jako brak szacunku do rywali, których wyeliminował. Federer być może chciał po raz ostatni zagrać w Paryżu, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że tego turnieju nie mógłby wygrać. Jego plan to powrót w pełni sił i formy na Wimbledon, gdzie może powalczyć o ostatni triumf w karierze.

Niestety słabo w turnieju wypadli Polacy, odpadając już w pierwszych rundach. Większy zawód sprawił Hurkacz, który miał za rywala kwalifikanta i przegrał, prowadząc już 2-0 w setach. Kamil Majchrzak po przejściu pierwszej rundy trafił na wymagającego rywala w postaci Norwega Caspera Ruuda, dobrze czującego się na kortach ziemnych. Przegrał w trzech setach 6:3, 6:2, 6:4.