Powrót Króla! Roger Federer znów najlepszy!

Powrót Króla! Roger Federer znów najlepszy!

Fantastyczny mecz finałowy rozegrali Roger Federer i Rafael Nadal w finale Australian Open. Pięciosetowa batalia zakończyła się ostatecznie triumfem Federera, który zdobył swój 18 wielkoszlemowy tytuł, czym poprawił własny rekord wszechczasów.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się to niemożliwe, aby ci dwaj wielcy tenisiści znaleźli się w finale turnieju wielkiego szlema. Obaj zmagali się z kontuzjami i ich powrót do pełnej dyspozycji był drogą przez mękę. Federer opuścił US Open i całą końcówkę sezonu, by wyleczyć kontuzjowane kolano, co kosztowało go spadek w rankingu na 17 miejsce i dużo trudniejszą drabinkę turniejową. Nadal niemal przez cały zeszły sezon leczył kontuzjowany nadgarstek i również nie należał do faworytów tego turnieju. Obaj jednak grali jak za dawnych lat i w finale dali pokaz pełni swoich możliwości.

Mecz miał sinusoidalny przebieg, kolejne sety padały łupem graczy na przemian: 6:4, 3:6, 6:1, 3:6, 6:3. Ostatni set wydawał się wygrany przez Nadala, który szybko przełamał serwis Szwajcara, ale w dalszej części seta coś się w jego grze zacięło, osłabł fizycznie, zaczął popełniać więcej błędów i oddał tę partię. Po czwartym secie Federer wziął przerwę medyczną, poszedł do szatni i długo nie wracał, być może otrzymał jakieś środki, które zaczęły działać dopiero w połowie piątego seta, bo wówczas ruszył do ataku, odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Nie jest dla mnie do końca jasne to, co się stało w tej partii, zwykle Nadal prowadząc z przełamaniem, skończyłby mecz swoim zwycięstwem, tutaj było inaczej, zaskakująco inaczej.

Federer wygrał turniej mając 35 lat, co jest osiągnięciem niespotykanym od dziesięcioleci. Wygrał we wspaniałym stylu, pokonując po drodze takich graczy jak Berdych, Nishikori, Wawrinka i Nadal. Udowodnił, że wciąż może być najlepszy i wygrywać największe turnieje. Dla Nadala to wspaniały prognostyk przed kolejnym turniejem wielkoszlemowym, gdzie prawdopodobnie, pozostając w takiej formie, będzie nie do pokonania.