Wielki mecz Sereny Williams w półfinale Masters

Wielki mecz Sereny Williams w półfinale Masters

Serena Williams awansowała do finału turnieju Masters w Stambule, po zaciętym trzysetowym spotkaniu z Jeleną Jankovic. Liderka światowego rankingu w końcu napotkała przeciwniczkę, która stawiła jej silny opór. Jankovic była w tym meczu świetnie dysponowana fizycznie, czego nie można powiedzieć o Williams, która momentami słaniała się wręcz po korcie ze zmęczenia.

W pierwszym secie, póki jeszcze Serena miała siłę biegać, gra wyglądała standardowo jak na jej mecze. Mocne, wyrzucające serwisy, gra kątowa, silne returny, wszystko, z czego jest znana, funkcjonowało jak należy. Jelena była nieustępliwa, odpowiadała również klasowymi zagraniami, ale ostatecznie przegrała tę partię 4:6. Dramat Amerykanki zaczął się w drugim secie, kiedy Jankovic przyspieszyła i poprawiła swoją grę. Dawno nie widziałem tak bezradnej i wolno poruszającej się Sereny, która nie spodziewała się chyba ze strony Serbki takiej determinacji. Set zakończył się dawno nie oglądaną klęską Williams 2:6.

Na początku trzeciego seta Jankovic przy swoim podaniu popełniła kilka prostych błędów i oddała gema Serenie, ale za chwilę, w następnym gemie odrobiła stratę i wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Jednak następne gemy wygrywała nadspodziewanie łatwo Amerykanka. Serena zmobilizowała się przez łzy, chciała za wszelką cenę wygrać, zakończyć to ciężkie dla niej spotkanie, jej wola walki nie pozwoliła by się poddała zmęczeniu, ani rywalce, wykrzesała więc z siebie ostatki sił i koncentracji, żeby wygrać mecz. Pod koniec seta przy stanie 5:1 długo nie mogła dopiąć swego, straciła nawet podanie, ale ostatecznie wygrała 6:4 i szczęśliwa jak nigdy poczuła wielką ulgę. Chciałoby się widzieć u naszych sportowców takie zacięcie i taki upór jak dziś u Sereny, ale widocznie to cechuje największych sportowców, prawdziwych zwycięzców. Serena pokazała dziś wielką sportową klasę.